Unia Oświęcim to ośmiokrotny Mistrz Polski.

Mistrz Polski: 1992,1998,1999,2000,2001,2002,2003,2004
Wicemistrz Polski: 1991,1993,1994,1995,1996,1997,2005
Brązowy medalista: 2011,2012

 

W latach 1998 - 2004 zdobyliśmy ten tytuł siedem razy z rzędu. Oprócz walki o Mistrzostwo Polski corocznie braliśmy udział w rozgrywkach europejskich pucharów (Continental Cup), a w roku 2003 uczestniczyliśmy także w Międzynarodowej Lidze Hokeja (INTERLIGA).

Sekcja hokeja na lodzie została założona w 1957 roku. Dziesięć lat później hokeiści awansowali do II ligi, a w 1970 do ekstraklasy. Przez wiele lat, aż do 1991 roku zespół balansował między I a II ligą. W I lidze Unia grała w sezonach 1970/71 (nie spadła mimo zajęcia ostatniego miejsca), 1971/72 (ostatnie miejsce, spadek), 1974/75 (ostatnie miejsce, spadek), 1983/84 (8 miejsce, utrzymanie się, play off), 1984/85 (ostatnie miejsce, spadek po barażu), 1987/88 (7 miejsce po dwumeczu), 1988/89 (ostatnie miejsce, przegrany baraż, ale bez spadku), 1989/90 (ostatnie miejsce, spadek po barażu), 1990/91 (srebrny medal, początek ery medalowej)

Po zdobyciu mistrzostwa Polski (1992) Unia brała udział w rozgrywkach Pucharu Europy. W turnieju ćwierćfinałowym rozegranym w Oswięcimiu wyeliminowała mistrza Ukrainy - Sokół Kijów i Litwy Energiję Elektrenai. W półfinale, który odbył się we francuskim Rouen, oświęcimscy hokeisci zajęli trzecie miejsce, za mistrzem Szwecji Malmoe IF oraz Francji - HC Rouen. Dzięki wysokiej wygranej z łotewską drużyną Saga Riga awansowali do finałowych rozgrywek, których gospodarzem był Duesseledorf. Unia sprawiła tam ogromna niespodziankę zajmując 5-6 miejsce w klasyfikacji końcowej, pokonując po drodze m.in. mistrza Szwajcarii S.C. Berno. Był to największy sukces w historii występów polskich klubów w rozgrywkach europejskich.

2

W następnych latach Unia dwa razy grała w Pucharze Federacji, ale bez powodzenia. Najpierw najlepszy okazał się zespół rosyjski Salawat Julajew Ufa, który potem triumfował w tych rozgrywkach. Rok później oświęcimianie musieli znów uznać wyższosć wicemistrza Rosji - Metallurga Magnitogorsk. W sezonie 1997/98 występ w Continental Cup (Puchar Kontynentalny, zastapił Puchar Mistrzów) mimo, że drużyna grała bardzo dobrze i nie odniosła żadnej porażki zakończył się na II rundzie. Komplet zwycięstw w Jesenicach, a następnie dwie wygrane i jeden remis (z mistrzem Austrii KAC Klagenfurt) w Ljubljanie, za sprawa kuriozalnego zwycięstwa Austriaków nad gospodarzami 10 - 1, nie pozwoliły na awans do półfinału.

W sezonie 1998/99, w rozgrywkach Continental Cup hokeisci Unii doszli do półfinału. W ćwierćfinale rozgrywanym w Oswięcimiu (jako Mistrz Polski drużyna nie musiała startować od pierwszej rundy) gładko pokonali rywali (11-0 Medvesćaka Zagreb (Chorwacja), 6-1 C.S.A. Bucuresti (Rumunia) i 6-1 Miercurea-Ciuc (Rumunia)), lecz w rozgrywanym w Ambri Piotta turnieju półfinałowym najlepszym okazał się zespół gospodarzy, późniejszy zdobywca pucharu.

Pucharowe starty w sezonie 1999/2000 po pewnym zwycięstwie w cwierćfinale (turniej w Oswięcimiu), zakończyły się na półfinale, mimo zwycięstwa nad gospodarzem turnieju, HC Keramika Plzen. Również w następnych sezonach (2000/2001 i 2001/2002) oswięcimianie wystapili w półfinałach, lecz i tym razem na drodze stanęła koalicja drużyn czeskich i słowackich. W sezonie 2002/2003 Unia po raz kolejny była organizatorem II rundy Continental Cup. Tym razem zespołowi z Oswięcimia nie udało się awansować do kolejnej fazy rogrywek. Zdecydował o tym pierwszy, i niestety, przegrany mecz, z wicemistrzem Węgier Alba Volan.

Mistrzostwo Polski w 2002 r. zostało zdobyte po pasjonujacej walce z finałowym rywalem GKS Katowice. Dopiero w siódmym spotkaniu hokeisci Unii przechylili szalę zwycięstwa na swoja stronę i po raz piaty z rzędu, a szósty w historii założyli mistrzowska koronę. Rok pó?niej, finałowa walka o tytuł mistrza kraju ponownie została stoczona z zespołem GKS Katowice. Tym razem jednak, nie było już żadnych watpliwosci komu należy się miejsce z numerem 1. Unia pewnie sięgnęła po szósty z rzędu i siódmy w historii klubu tytuł. Wg. kibiców sezon 2003/04 był jednym z najlepszych w historii.

Po rundzie zasadniczej, po której Unia zajeła I miejsce i wyprzedziła odwiecznego rywala Podhale Nowy Targ. W półfinale spotkała się z GKS-em Tychy. Po pięciu bardzo trudnych i męczacych meczach Unia awansowała do finału, gdzie już czekali nowotarżanie. Za faworyta uznawano drużynę z Nowego Targu, lecz doświadczenie naszych zawodników pomogło w zdobyciu siódmego z rzędu tytułu mistrza Polski. W finale Unia stoczyła sześć bardzo wyrównanych meczów, a ostanie spotkanie wygrała w "jaskini lwa", czyli na lodowisku w Nowym Targu.

W zespole występowało i występuje wielu reprezentantów Polski. Bronili oni narodowych barw w najważniejszych imprezach: Mistrzostwach Świata grupy A i grupy B oraz na Igrzyskach Olimpijskich. Najbardziej znane postaci wszechczasów oświęcimskiej drużyny to Waldemar Klisiak (olimpijczyk z Albertville), Mariusz Puzio (napastnik wszechczasów polskiej ligi hokejowej, jako jedyny zdobył ponad 500 goli), Tomasz Jaworski (reprezentacyjny bramkarz), Michał Garbocz (aktualnie Francja), Sebastian Gonera, Adrian Parzyszek, Leszek Laszkiewicz oraz Jacek Zamojski. Wcześniej w Unii występowali inni wielokrotni reprezentanci Polski - m.in. Sławomir Wieloch (uczestnik Igrzysk Olimpijskich w 1992 roku), Marek Cholewa (majacy za soba start w dwóch olimpiadach w Calgary i Albertville), Wojciech Tkacz, Dariusz Płatek, czy bramkarz Gabriel Samolej. W kadrze narodowej grało wielu hokeistów z Oswięcimia m.in.: Tomasz Jaworski, Sebastian Gonera, Jarosław Kłys, Waldemar Klisiak, Adrian Parzyszek, Marcin Jaros i Mariusz Jakubik.

W sezonie 2003/2004 Unia Oswiecim po raz pierwszy wystartowała w rozgrywkach Międzynarodowej Ligi Hokeja (INTERLIGA) z udziałem czołowych zespołów Węgierskich, Słoweńskich i Chorwackich, a także silnych krajowych rywali, Wojasa Podhale i GKS Tychy. W turnieju tym nasza druzyna zajęła pierwsze miejsce w sezonie zasadniczym, lecz w play-offach (ćwierćfinał) musiała uznać wyższosć mistrza Słowenii - Acroni Jesenice.

W 2003 roku 17-19 października Oświecim, niejako tradycyjnie już, organizował ćwierćfinał Continental Cup 2003. Po wygraniu dwóch pierwszych meczach, i remisie z Milano Vipers, Unia zajeła I miejsce i awansowała do półfinału, gdzie znów musiała uznać wyższosć rywali ze Skandynawii. Generalnym sponsorem była Firma Chemiczna ''DWORY S.A.'' bez zaangażowania której, niemożliwe byłoby utrzymanie tak wysokiego poziomu sportowego i organizacyjnego. Budowany przez kilka lat zespół i stabilna sytuacja finansowa procentowały utrzymywaniem czołowej pozycji w polskim hokeju. Umożliwiało to także odnoszenie sukcesów na arenie międzynarodowej, czego przykładem było pokonanie mistrza Czech Keramika Pilzno w półfinale Continental Cup w listopadzie 1999 roku.

Do 2000 roku (przez cztery sezony) trenerem drużyny był białoruski szkoleniowiec Andrei Sidorenko. W sezonie 2000/2001 zespół prowadził Pavel Soudsky, a od 15 maja 2001 do maja 2004 obowiązki trenera powierzono czeskiemu trenerowi Karelowi Suchankowi.

W sezonie 2004/2005 ponownie przejął prowadzenie drużyny Andrei Sidorenko, doprowadzając Unię do wicemistrzostwa. Rok później trenerem został duet Farda/Rutkowski jednak tym razem nie powiodło się i drużyna zajęła IV miejsce.

Niestety po zakończeniu sezonu 2005/2006 sponsor generalny - DWORY S.A. wycofały się ze sponsorowania klubu, stawiając go w trudnej sytuacji.

Na przełomie sierpnia i września 2006 utworzone zostało Towarzystwo Hokejowe Unia Oświęcim, które dało nowe nadzieje na przyszłość naszej drużyny. Drużyna w sezonie 2005/2006 wystartowała grając jedynie wychowankami. Po słabym początku rozgrywek, gdzie Unia znajdowała się na przedostatnim miejscu nastąpiła zmiana trenera. Włodzimierza Urbańczyka zastąpił Słowak - Josef Contofalsky. Pod jego okiem Unia zaczęła piąć się w tabeli w górę i wygrała grupę "słabszą", co uprawniało do gry w play off. Niestety po przegraniu rywalizacji o medale z GKS Tychy, oraz o V miejsce z TKH Toruń pozostało Unii walczyć o VII miejsce z Naprzodem Janów. Z tej rywalizacji wyszliśmy zwycięsko.

Problemy jak się okazało były dopiero przed Unią. Z drużyny wyprowadzono nam większość zawodników, co postawiło władze klubu w trudnej sytuacji. Niemniej jednak i tym razem drużyna została uratowana dzieki uporowi działaczy TH i kilku sponsorom, z których największym okazało się miasto fundujące zawodnikom stypendia. Co z tego, skoro drużyna spadła do I ligi, zajmując ostatnie miejsce i przegrywając w niezbyt sportowych okolicznościach z Polonią Bytom.

Na kolejny sezon, dzięki wsparciu z miasta oraz ze strony sponsorów, w tym firmy Aksam, której miś na dobre zagościł na koszulkach hokeistów, drużyna została zgłoszona do rozgrywek I ligi. Skład udało się utrzymać i byliśmy faworytem rozgrywek. Mimo ciężkich play-offów z Krynicą udało się nam z powrotem awansować do Ekstraligi.

Przed sezonem 2009/10 doszło do podpisania strategicznej umowy sponsorskiej z firmą Aksam, i drużyna przystąpiła do rozgrywek pod nową nazwą Aksam Unia. Sezon rozpoczął się pod wodzą nowego trenera - Josefa Dobosza. Rozgrywki były podzielone na dwie rundy i celem było znalezienie się w pierwszej szóstce. Niestety, mimo ambitnej postawy, tego celu nie udało się wykonać, choć udało się na własnym lodzie pokonać nawet GKS Tychy. Druga runda rozpczęła się pod wodzą nowego trenera Alesza Flaszara. W międzyczasie doszło do roszad w Zarządzie klubu. Po trzech latach pracy zrezygnował Prezes Adam Urbańczyk. Prezesem Honorowym został wybrany właściciel sponsora generalnego - firmy Aksam, Adam Klęczar. Nowym Prezesem został Maciej Stanek. Celem drugiego etapu rozgrywek było zakwalifikowanie się do fazy play off. Cel ten udało się osiągnąć, a dzięki niespodziewanemu pokonaniu drużyny z Jastrzębia w drugiej rundzie play off, Aksam Unia zagrała o 5 miejsce ze Stoczniowcem. Dla beniaminka jednak były to za wysokie progi i ostatecznie zajęliśmy 6 miejsce, które przed sezonem każdy brałby w ciemno.

Dobre występy w sezonie 2009/10 rozbudziły apetyty na sezon 2010/11. Pojawił się nowy trener Ladislav Spisiak, który przyciągnął do zespołu takie gwiazdy jak Robert Krajci czy Lukas Riha. Przyciągnięto do klubu kolejnego sponsora, którym została uznana bielska firma Bielmar. Aksam Unia sezon rozpoczęła dobrze, choć styl gry pozostawiał wiele do życzenia. Drużyna zakwalifikowała się do turnieju finałowego o Puchar Polski i sprawiła w nim sensację pokonując w półfinale głównego faworyta - Cracovię. Finał jednak nie był pisany dla Unii - o jedną bramkę lepsza okazała się rozgrywająca życiowe zawody drużyna z Sanoka. Cel postawiony przed drużyną jakim był finał Pucharu Polski został jednak spełniony. Drugim celem było znalezenie się w pierwszej czwórce w PLH. Pod koniec sezonu zasadniczego nastapiła zmiana trenera. Do klubu trafił stary dobry znajomy - Karel Suchanek, który miał w dorobku z Unią tytuły mistrzowskie. Zmiany nastąpiły również w zarządzie klubu - miejsce Macieja Stanka zajął Roman Wójcik. Drużyna poczuła nowy impuls i zakończyła sezon zasadniczy na 3 miejscu. Play offy rozpoczynaliśmy z tradycyjnie niewygodnym rywalem jakim jest Podhale Nowy Targ. Po dość dramatycznych bojach udało się przejść pierwszą rundę i tym samym zrealizować cel postawiony przez Sponsora Generalnego - miejsce w pierwszej czwórce. Kolejnym przeciwnikiem okazała się drużyna GKS Tychy, z którą przez ostatnie kilka lat tradycyjnie przegrywaliśmy rywalizację w meczach do zera. Tym razem jednak było inaczej. Co prawda w ostatecznym rozrachunku przegraliśmy rywalizację, ale dwa spotkania padły naszym łupem. Pozostała więc rywalizacja o brązowy medal. Czekał na nas również niewygodny przeciwnik, który nie zwykł przegrywać meczy u siebie - JKH GKS Jastrzębie i był rewelację rozgrywek kończąc sezon zasadniczy na 4 miejscu. Do finału pocieszenia przystąpiliśmy bardzo zdeterminowani, bowiem nigdy w historii nie zdobyliśmy brązowego medalu. W rywalizacji do 3 zwycięstw ostatecznie pokonaliśmy rywala w meczach 3 do 1, przy czym w decydującym spotkaniu odczarowaliśmy lodowisko w Jastrzębiu nokautując rywala aż 10:4. Tak więc w dorobku Aksam Unii jest to pierwszy brązowy medal! Jest to także powrót na salony po kilku bardzo chudych latach.

SWS_0383

Rok później nadzieje były jeszcze większe. Trenerem został Szwed Charles Franzen (kończył sezon jako trener Tomasz Piątek), trzon kadry tworzyli tacy zawodnicy jak Riha, Zatko, Krajci, czy Prochazka. Jednak ponownie przyszło spotkać się w meczach o brąz z JKH GKS Jastrzębie. Dzięki złotemu golowi Jerzego Gabrysia w dogrywce po raz drugi można było sie cieszyć brązowym medalem. Ale ten drugi brąz przyszedł trudniej, mimo większego wsparcia finansowego firmy Aksam, która jednak od kolejnego sezonu postanowiła ograniczyć swój udział sponsorski. Największe gwiazdy odeszły od zespołu i w kolejnym sezonie 2012/13 pod wodzą Tomasza Piątka Aksam Unia zajęła mało chwalebne szóste miejsce przegrwając play offy z Tychami a mecze o piąte miejsce z GKS Katowice.

Kolejny sezon 2013/14 mógł się w ogóle nie zacząć z powodu konfliktu pomiędzy klubami a centralą w Warszawie. W ostatniej chwili doszło do porozumienia i liga wystartowała. Pierwsze dwie kolejki pod wodzą trenera Lebiediewa wypadły fatalnie i trenerem został Peter Mikula. Drużyna zaczęła grać lepiej, ale skład zespołu wystarczył na zakończeniu sezonu zasadniczego na piątym miejscu. W play offie czekała na Unię Cracovia i w tym momencie doszło do największej sensacji ostatnich lat, bowiem Unia wyeliminowała w pierwszej rundzie faworyzowaną Cracovię, pozbawiając ją możliwości obrony tytułu Mistrza Polski. Niestety w półfinałach ulegliśmy honorowo GKS Tychy przegrywając w spotkaniach 2:4, choć byliśmy blisko wyrównania rywalizacji na 3:3. Pozostały meczy o brąz z Jastrzębiem, które tym razem znacznie lepsze kadrowo pokonało nas w zaledwie 3 meczach. Tak więc po raz drugi w historii zajęliśmy czwarte miejsce.

Sezon 2014/15 rozpoczął się od kolejnej zmiany trenera. Na ławkę powrócił Josef Dobos a Unia, osłabiona finansowo zdołała awansować do silniejszej szóstki, ale to było wszystko na co było stać oświęcimian. W play offie tradycyjnie trafiliśmy na tyszan i tym razem, również honorowo przegraliśmy rywalizację 1:3, choć ponownie w ostatnim meczu solidnie postawiliśmy się rywalom. Niestety porażka oznaczała koniec sezonu dla Unii i zajęcie po raz kolejny 6 lokaty.

Nastepny sezon 2015/16 stał pod znakiem trudności finansowych klubu. Firma Aksam zawiesiła sponsorowanie naszego klubu, a bez sponsora tytularnego trudno o spektakularne sukcesy. Na szczęście dużą pomoc dla klubu udzieliło miasto Oświęcim, dla którego klub jest od lat wizytówką. Tym razem, bazując w znacznej mierze na młodych wychowankach, powtórzyła wynik sprzed sezonu awansując najpierw do silniejszej szóstki, by w play offie przegrać z Podhalem i zakończyć sezon mrównież na 6 pozycji.